piątek, 7 lutego 2014

"Guzik z pętelką w miłosnym uścisku"

Postanowienia noworoczne dają w łeb... przez nawał pracy nie mam czasu na scrapowanie,
 ale już biorę się za siebie!

Pierwsze wyzwanie na blogu sklepiku Przydasiowo.pl
(chwilowo odnośnik do bloga, bo sklep właśnie modernizuje stronę)
ujęło mnie swoim hasłem  "Guzik z pętelką"

http://franki-przydasiowo.blogspot.com/2014/01/1-wyzwanie-przydasiowe-z-nagroda.html

Walentynki zbliżają się wielkimi krokami, więc wymodziłam skromną karteczkę 
i pewnie za tydzień powędruje do męża :-)

Oto moje skromne dzieło:


 Mój mały miłosny liścik z wyznaniem...


... i tytułowy guzik z pętelką :-)


Zgłaszam więc moją karteczkę na wyzwanie #1 w Przydasiowo.pl

Jest o co walczyć, bo super tam przydasie są i...
przewidziane jest kwartalne rozliczanie udziału w wyzwaniach, 
co wiąże się ze zniżkami w sklepie - ciekawie?!
Pewnie, że tak!!!

Do boju!!!

Pozdrawiam cieplutko!

sobota, 25 stycznia 2014

Kokardeczki są w kropeczki...

Słodziarsko zaczynają się wyzwania w ArtGrupie ATC, a wszystko za sprawą Inki :-)


"Kropki i kokardki" to nowy temat, który przypadł wszystkim dziewczynom do gust tak bardzo, 
że niektóre postanowiły kilka razy zagościć w naszym wymiankowym łańcuszku :-)
Niektóre twierdziły, że robienie kokardek to 'czarna magia' i trzeba co najmniej 'palczastego jogina', 
żeby sobie z nimi poradzić, ale prace wystawione do tej pory są przepiękne i myślę, 
że dziewczyny stanęły na wysokości zadania!

Podejrzewam, że większość z Was zna mnie już na tyle dobrze, że wie, 
iż przy tak wdzięcznym i dziewczęcym temacie będą u mnie... damulki ;-)
I są! Ale tym razem troszkę młodsze :-)
Oto one!!!


Zrobiłam dwa zupełnie różne ATCiaczki z bardzo prostego powodu - 
nie miałam więcej materiału w kropeczki :-(
Starczyło tylko na te dwa, ale myślę, że w różnorodności bogactwo.
A teraz moja wymiankowa para - Anetka, ma przed sobą ważną decyzję...
która z dwóch 'damulek' ma do niej polecieć... Anetko?!


Kilka szczególików, bo ostatnio coś zaniedbałam się ze zdjęciami :-)





I to wszystko na dziś :-)

Pozdrawiam cieplutko!!!

piątek, 24 stycznia 2014

Magiczne candy!!!

Jak mogłam przeoczyć?! Ostatnie chwile... minuty... sekundy!!!

Kto nie był, niech sprintem leci...

http://magicznakartka.blogspot.com/2014/01/venus-i-mars-candy.html


Pozdrawiam!!!

sobota, 18 stycznia 2014

Mr. T na tapecie...

Jak miło czasami oderwać się od codziennych obowiązków i cieszyć się życiem, jak dziecko :-)

Środa przyniosła mi taką właśnie chwilę, kiedy to mogłam po prostu, 
bez zbytniego pośpiechu uczestniczyć w życiu trójki cudnej gromadki (w tym jedno moje!) 
i patrzeć, jak czas mija - choć wcale nie pędzi, gdzieś tam hen... przed siebie!

Najpierw zabawa choinkowa z Mikołajem - tańce, śmiech i wygłupy,
a później wizyta u cudownej, świeżo powiększonej rodzinki :-*

W środę właśnie poznałam cudnego Pana T., który to niedawno przywitał ten świat
i po raz pierwszy pozwolił wziąć się na ręce... bez płaczu, lamentu za mamą...
cichy i spokojny... utulony do snu....


Choć takie momenty nie są dla mnie rzadkością, bo troszkę już się maleństw natuliłam,
tak Ten jegomość naprawdę skradł mi serce...
Może dlatego, że sama mam synka, a może dlatego, że bardzo, ale to BARDZO
podziwiam jego mamę - moją osobistą przyjaciółkę, że zdecydowała się - tak szybko, 
po pierworodnej swojej kochanej córuni - urodzić kolejne dziecko.
Powiedźmy sobie szczerze - mając małe dziecko (bo 1,5 roku to nie jest dużo), 
niełatwo podjąć taką decyzję.

Mój Łobuziak skończył niedawno 2,5 roku, a ja nadal czuję, że to jeszcze nie jest ten moment.
Potrzebuję czasu - może też trochę boję się... znowu pieluchy... płacz, kolki....
Kochana - jeśli to czytasz - jesteś wielka... odważna i trzymam kciuki za Wasze szczęście!!!

Z tej niesamowitej, z mojej perspektywy wizyty, wyniosłam wiele pozytywnych emocji 
i kilka fajnych zdjęć, więc postanowiłam przygotować coś dla Kochanego Serduszka :-)

I tak oto powstała ramka na zdjęcie.


 Zdjęcie jeszcze nie wywołane, ale rodzice na pewno dostaną ode mnie komplet.


... o tak - dzieci są błogosławieństwem!

A ponieważ rameczka idealnie wpisuje się w warunki wyzwania #4 w I KROPKA
zgłaszam ją z największą przyjemnością.


No to posprzątałam... w mojej pracy są materiały ze sklepu I KROPKA
Głównie papiery, które gorąco polecam, bo pracowałam już z trzema kolekcjami i są po prostu świetne!
Jeśli szukacie też niebanalnych tekturek - to miejsce w sam raz dla Was!
Marta jest cudowną, ciepłą i bardzo twórczą osobą - spełni każde Wasze życzenie :-)

A jutro biorę się za szycie ATCiaczka dla mojej wymiankowej pary - Anetki,
w wyzwaniu z ArtGrupy ATC.

Pozdrawiam cieplutko!

czwartek, 9 stycznia 2014

"Świąteczny Czas"... z perspektywy

Składam oficjalną petycję o przedłużenie doby do 30h, bo nie ma to, jak brak czasu, 
kiedy to 'teoretycznie' czasu powinno być, co nie miara!!! 

Okres przedświąteczny był dla mnie w tym roku 'chwilą', która upłynęła tak szybko, że nawet nie zdążyłam się nim nacieszyć ani nawet specjalnie zastanowić co, jak i gdzie?...
Zawodowo - masakra (bo ciągle 'coś' do przygotowania w szkole)... prywatnie - jeszcze gorzej 
(bo 'jak grom z jasnego nieba' musiałam pożegnać bardzo bliską mi i drogą ciocię, która odeszła za wcześnie) - jednym słowem, gdzie tu o świętach i celebrowaniu świątecznych tradycji - jeśli mi nie dane,  
nie mówiąc już o tym, że wypadałoby Grudniownik zapełnić (pierwszy w życiu)...
ehhh samo życie :-(

Kiedy wydawało się że moje rodzinne życie powoli wraca na swoje zwyczajne tory i już za chwilę... 
za chwilkę będzie można pomyśleć o Świętach, świętowaniu, radości i tworzeniu cudnych pamiątek świątecznych... przygotowywaniu smakołyków wraz z moją małą, ciekawską latoroślą... 
wredne wirusisko rozłożyło całą naszą trójkę na łopatki tak, że długo po świętach niesmak pozostał 
i przykro nam było, że te bure i mokre, bezśnieżne Święta spędzaliśmy sami, samiusieńcy - w izolatce...


 Tak - izolatka, to dobre określenie, bo Święta bez "rodziny" - dużej rodziny - z jaką mamy zazwyczaj szczęście obchodzić tego typu uroczystości, to naprawdę ciężki 'orzech do zgryzienia'. 
Wtedy naprawdę można odczuć samotność - 
choć jest się przecież w gronie najbliższych i najukochańszych!

A w zeszłym roku...  w zeszłym roku było naprawdę cudnie i magicznie :-)
Latorośl - choć zaledwie półtoraroczna - zagrzewała do walki o cudowne, ciepłe i rodzinne Święta.
Były pierniki, szycie, sesje pamiątkowe... 
głowa mamy pełna pomysłów, a ręce aż rwały się do pracy!

Photo by Emilia Sławecka Photography
Takie cudo na życzenia dziecka powstało...



Piernikowy przyjaciel do dziś jest przytulany i głaskany po guziczkach 
(choć już nieźle sfatygowany i 'bjudny' się zrobił)

Do tamtych Świąt wracam pamięcią... i pierniczków mi żal... i tęskno...

Stąd dziś moja tutaj inspiracja na temat Świąt taka...


Pierniczkowe ATC na "Świąteczny Czas" od Franceski  z ArtGrupy ATC.

ATCiaczek w całości filcowy - nie licząc oczywiście bazy i plastikowych gadżetów 
w postaci kuchennych przyborów. 
Jako mąka w tle posłużył mi puder do embossingu w kolorze morskiej piany - 
bardzo fajny efekt na filcu :-) Polecam!
Pierniczkowe wykończenia i ozdoby - perełki w płynie.

I to chyba na tyle... na dziś...

Smutas do szuflady, bo Nowy Rok rozpoczęty i może przyniesie więcej radości?!

Buźka dla Was :-*

Pozdrawiam cieplutko!!!